Charlotta Extreme 2018 – Day 2

Drugi dzień wyścigu to była już inna jazda. Mniej spektakularnych przeszkód (aczkolwiek też ich było sporo) a więcej jady przez błoto, las, pole i błoto. I tak przez trzy godziny – “twardym trza być, a nie miętkim!” jak to kolega kiedyś ładnie ujął. Szkoda, że  z przyczyn technicznych wyścig się troszkę wcześniej skończył, ale i tak było super. Gratulacje zwycięzcom i wszystkim uczestnikom, szacunek i wielkie dzięki organizatorom, oby tak dalej!


The second day was a different kind of racing. Less of these crazy obstacles (do not worry, they were still there) and more of mud, forest, fields and mud. Three hours racing like dad. Let me just put it this way, enduro races are not easy to endure. Bit of a pity that, due to technical issue, the race ended earlier, nevertheless it was great all the same. Congratulations to both winners and all participants, thanks and respect to organizers, keep it up!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s