A 1,000 years long gig!

Hmm, może nie od razu koncert, ale rzeczywiście ma się odbywać przez tysiąc lat! Zaaranżowany przez ludzi, odtwarzany przez komputer. Już od siedemnastu lat gra sobie jabłuszko na tybetańskich “śpiewających półmiskach” i ani mu przez myśl nie przeszło przestać (bo nie myśli?). Ponoć melodia nigdy się nie powtórzy w ciągu całego tysiąclecia. We wschodnim Londynie jest mała latarnia gdzie można sobie tej muzyki posłuchać, z przyjemnym widokiem na rzekę. Po więcej informacji wyszperajcie sobie “longplayer”.


Well, maybe a “gig” is a bit of an exaggeration, however a thousand years is not! Arranged by humans but performed by machine. The computer has been playing them Tibetan “singing bowls” continuously for seventeen years now and it does not think of stopping (because it does not think?). Apparently the melody will not repeat itself throughout the millennium. You can enjoy it in an East London lighthouse, with a nice view over the river. For more information check out “longplayer”.

Zdrowaśki,

 

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s