Wide Nice

Wiele śródziemnomorskich miast zachowało swoje historyczne starówki. Dzięki temu praktycznie w każdym centrum człowiek czuje się jak w muzeum. Czerwone dachy, drewniane okiennice, bardzo wąskie drogi… I właśnie w labiryncie tych wąskich dróżek bardzo przydaje się szerokokątny obiektyw 🙂


Many Mediterranean towns kept their historical town-centres. Thanks to that in practically every town one can feel like in a museum. Red roofs, wooden window shutters, very narrow roads… And in this maze of narrow roads the wide angle lens proves very useful 🙂

 

Advertisements

Apple wars

Dawno temu, na odległej wyspie lokalne plemię znalazło pewnego dnia niezidentyfikowany obiekt. Autochtoni nie znaleźli odpowiedzi na pytanie czym to dziwo w ogóle było, ale czuli nieopanowaną rządzę posiadania tego przedmiotu. To niestety wywołało niespotykane nigdy wcześniej walki między różnymi frakcjami…


A long time ago on an island far, far away a local tribe came across an unidentified object. The natives did not grasp what this curiosity was, yet they felt an irresistible urge to obtain this item. Unfortunately this prompted unprecedented fights between various fractions of the tribe…

 

 

Brighton’s street art

Gdyby tak bardziej się na Brightońskich malunkach skoncentrował przy ostatniej wizycie to by pewnie więcej perełek znalazł. Jest gdzie oko zawiesić 🙂


Just a taste, as it was a short visit aimed at something else. Still, pretty much wherever you look there is something to attract your attention. And I don’t mean tags 😉

Zdrowaśki,

 

The West Pier

Tak, brytyjczycy i ich mola. Tu mamy znakomity przykład, wybudowane w roku 1866 służyło zarówno urlopowiczom jak i mieszkańcom przez ponad sto lat. To jest jedyne molo w kraju, które zyskało tytuł zabytku pierwszej klasy (najbardziej chronione zabytki w Wielkiej Brytanii). Dostarczało ono wiele atrakcji, między innymi teatr z prawdziwego zdarzenia. Molo zaczęło podupadać po drugiej wojnie światowej. Stopniowo zanikające zainteresowanie i konkurencja drugiego mola (Palace Pier) doprowadziły do jego zamknięcia w 1975 roku. Od tego czasu powoli popadało w ruinę. Niezliczone sztormy i dwa konkretne pożary tylko przyspieszyły proces. Dzisiaj pozostaje tylko część centralna, na której znajdował się teatr. Odnoszę jednak wrażenie, ze długo już nie postoi…


Yes, the Brits and their thing for piers. This one was build in 1866 and served both the holiday makers and the locals for a bit over a century. It is the first and only pier to have become a Grade I listed building. There was a great number of attractions, including a grand theater in the centre. After the Second World War its popularity was diminishing, partly due to the success of neighbouring Palace Pier. It eventually closed in 1975. Since then the whole structure was slowly falling to ruin. The numerous storms and two big fires in the 00’s surely accelerated the process. The last remaining bit is the the main structure, however it does not seem it will last much longer…

Zdrowaśki,

Merthyr Mawr

Merthyr Mawr to rezerwat przyrody w Walii gdzie przypadkiem wylądowaliśmy szukając odrobinki spokoju. No i znaleźlismy! Nawet pogoda nam nie przeszkadzała. Momentami padało naprawdę mocno, ale widoczki i kolory po deszczu nagrodziły z nawiązką odrobinę wilgoci. Spotkaliśmy też fajnego gościa po drodze 😉


Merthyr Mawr is a nature reserve in Wales where we have landed by chance a few months back when looking for a bit of tranquillity. And did we find it indeed. Even the weather did not bother us. Well it did rain very hard at times but after the rain it was all very picturesque. We also met a cool guy on the way 😉

Zdrowaśki, Długas

Phone booth

Pamiętacie czasy, gdy nie było jeszcze telefonów komórkowych? I te momenty, kiedy trzeba było zadzwonić, ale…


Do you remember the times without mobile phones? And those moments when you had to make a call, but…

Beduin camp

Kolejna próba sfotografowania gwiazd. Scenerią mnie obdarowano znakomitą. Cisza, spokój, mnóstwo gwiazd i pełnia księżyca, która doskonale oświetliła mój obiekt. Miałem na pustyni trzy podejścia, oto pierwsze z nich. Na dole widać nasz obóz a ta skała generalnie sprawia wrażenie, że zaraz się na ten obóz zapadnie!

Drugie podejście okazało się katastrofą ze względu na totalny brak ogarnięcia fotografa 😛 Nad trzecim jeszcze nie zasiadłem, więc wciąż czekam na wyrok…


Another approach to photographing the stars. I was blessed with a great scenery. Peace and quiet, lots of stars and full moon which lit my object perfectly. I took three pictures during my recent trip to the desert and this is the first one. You can see our camp at the bottom and this huge rock does indeed look as it is going to fall on it any moment.

Second approach was a self-inflicted complete disaster while I did not have a proper sit down with the third yet, so the sentence is still looming.

Zdrowaśki, Długas