Bologna night

Czym jest dzień bez nocy? Moim zdaniem miasta, i nie tylko, zasługują na odwiedziny w obydwu aranżacjach. Zupełnie inny klimat.


What is a day without a night? I believe cities, if not everything, deserve to be seen in both setups, they offer different vibe and landscape.

Bologna

Podczas ostatniego powrotu z Polski los zrobił sobie ze mnie jaja i wysłał mnie na noc do Bolonii. Nie zostało mi nic innego jak rzeczywiście zostać tam na noc i wykorzystać okazję aby przyjrzeć się temu dość znanemu i ładnemu miastu.


Last time I was going back from Poland the fate took me for a ride and made me stay in Bologna one night. What else was there for me to do than to indeed stay the night and have a look at this quite famous and fairly good looking town.

Monte Serra

Góra która dominuje z jednej strony nad Pizą, z drugiej nad Luccą. Łatwo można ją rozpoznać z każdej strony przez zestaw anten wybudowany na jej szczycie. Można z niej podziwiać praktycznie całą dolinę rzeki Arno z Pizą na czele, wzgórzami od południa i morzem od zachodu. Podoba mi się tam nocą, szczególnie gdy się trafi akurat na zachód księżyca 🙂


The mountain overlooks Pisa on one side and Lucca on the other. You can easily recognise it from any spot due to a set of huge antennas built on its peak. From it you can admire practically the whole plain of river Arno with Pisa in the middle, hills in the south and sea in the west. I like it at night, particularly when you can witness the moon setting 🙂

Apuan walks> Monte Piglione

Szczyt Piglione i parę starszych zdjęć z Alp Apuańskich.


Piglione Mountains plus a couple of older pictures from the Apuan Alps.

Pisa

Dzisiaj studenckie miasto w zachodniej Toskanii, niedaleko morza. Jest to miejscowość z bogatą historią, jak to we Włoszech bywa. W wielkim uogólnieniu – założone przez Etrusków, podbite przez Rzymian, w okolicach X, XI wieku potęga morska i handlowa, na jakiś czas podbita przez Genueńczyków, po czym przez Florencję. I to wszystko na długo przed powstaniem dzisiejszych Włoch. Ma nienajgorzej zachowaną starówkę, mimo ciężkiego alianckiego bombardowania podczas drugiej Wojny Światowej. Bez uszczerbku przeczmychnął się przez wojnę Plac Cudów, na którym to stoi pewna całkiem znana w świecie wieża. Warto na nią rzucić okiem, ale potem koniecznie należy się poszwędać po ciasnych uliczkach 🙂


Today a university city in western Tuscany, not far from the sea. It is a settlement with rich history, as it usually goes in Italy. Generally speaking – founded by the Etruscans, then counqered by the Romans, at around X, XI century a mighty seafarer and trader, for a while conquered by the Genoese and then by Florence. And all that long before the creation of Italy as we know it today. It has a fairly well kept old town, despite heavy allied bombardment during the Second World War. The Square of Miracles managed to sneak through it without a scratch, with its quite famous tower. It is worth giving it a glimpse but then it is a must to go and wonder around the narrow streets of old town 🙂

The eye

– Ej, człowiek, ja też chcę selfie!

– No to masz. Dałoby się jeszcze przybliżyć, ale musiałbyś się wykazać większą cierpliwością, kocie.


– Oi, human, I want a selfie too!

– There you go. It is possible to have it even closer, but you would need to equip yourself with much more patience, cat.

Carnevale 2022 People

Nieodłącznym elementem każdego powozu karnawałowego jest towarysząca mu trupa. Taniec, trochę aktorstwa a przede wszystkim przednia zabawa daje całej konstrukcji mnóstwo życia. Widać, że stroje, makijaż i choreografia zostały szczegółowo zaplanowane i wyegzekwowane w profesjonalny sposób. Imponująca dbałość o szczegóły, tymbardziej że średnio mamy około setki tańcerzy na powóz.


The carri are not complete without the performers that come with it. Acting, dancing, having some good old fun and all in all bringing the construction to life. You can tell that the outfits, make-up and coreography have all been properly planned, prepared and executed in a professional way. Given that there is circa a hundred performers per each creation, the attention to detail makes it all the more impressive.

Carnevale 2022 Carri

Z wyjątkową trudnością przychodzi mi selekcja zdjęć kiedy mamy do czynienia z Karnawałem we Viareggio. Bo te wszystkie obiekty muszą być tak bezczelnie malownicze! Postanowiłem zatem podzielić posty tematycznie 😉 Zaczynam dziennymi zdjęciami największych powozów (Carri).


I find it particularly difficult to select pictures to post when it comes to the Viareggio Carnival. Because these things have to be so shamelessly picturesque! Therefore I decided to divide them in a couple of themes 😉 Below you can view daytime pictures from the largest structures (Carri), others to follow.

Carnival Fireworks

Karnawał we Viareggio 2022 uważamy za otwarty 🙂


The Viareggio Carnival 2022 has now officially started 🙂

Apuan walks, Vantage point

Bardzo dobry punkt obserwacyjny. Stojąc plecami do gór widzisz morze, kilka miast, dzielnice przemysowe, port… Sokole oko wyczai też kolej, autostradę czy inne obiekty tego typu. Zalety tego miejsca zostały dostrzeżone już jakiś czas temu.

Gdybyś był tu niemieckim żołnierzem w 1944 roku syczałbyś “tępi amerykańce!” patrząc na południe. Będąc żołnierzem alianckim z kolei krzyczałbyś “przeklęte szwaby!” w stronę północną. I tak byście się wyzywali z odległości rzutu kamieniem. Znając życie, gdyby linia obrony trzymała się wystarczająco długo to wyzwiska by się znudziły i byście pewnie zaczęli pić kawę i grać w szachy. Idąc tym szlakiem co mniej więcej 100 metrów widziałem albo niemiecki albo aliancki punkt obserwacyjny i myślałem sobie jak to musiało być dziwnie na wojnie. Na moje szczęście jestem tu tylko pieszym turystą, który chce podziwiać widoki i zrobić parę fotek. Zakładam, że to nie były główne zajęcia żołnierzy tu stacjonujących w 1944 roku.


It is a very good observation spot. Having your back to the mountains you can see the sea, a few cities, a couple of industrial hubs, a harbour… A keen eye will spot a railway, a motorway or other points of interest of the sort. The advantages of this spot were noticed a while ago.

If you were here in 1944 you’d be a German soldier looking south sneering “Amerikanische schweine”. As an Allied soldier on the other hand you would be facing north screaming “bloody krauts!”. And you would be insulting each other like this from a stone’s throw distance. If the defence line withheld long enough probably you would get bored and start drinking coffe and playing chess. While walking along this ridge I came across either a German or an Allied observation point every 100 meters or so, thinking how strange life must have been during the war. Luckily for me, I am just a trekker wanting to take in the views and a couple of pictures. I suppose these activities were not the priorities of people sitting on these hills in 1944.