Tram

O ile dobrze pamiętam, w gwarze poznańskiej ta maszyna nazywa się bimbaj. A te w Lizbonie, powiadam Wam, naprawdę się bimbają! Ciasne uliczki, strome górki, obłe kształty z innej epoki – cóż za cudo! Mam nadzieję, że nigdy ich nie “ulepszą”. Znakomicie się wpisują w niesamowity klimat miasta.


There is a word for a tram in a polish city which I am failing to translate right now. It comes from the fact that trams tend to dangle around their tracks while moving. And, boy, do these in Lisbon dangle! Narrow streets, steep ascents, smooth shapes from a different era – what a gem! I hope they will never be upgraded. They fit in perfectly in the amazing feel of the city.

Night out

– Chodź na spacer.

– Nie, no nie można przecież, epidemia jest. Będzie choroba albo mandat.

– No co ty, dawaj, idziemy.

– Jak już musisz to idź się poszwędać po ogrodzie.

I tak oto wypuściłem aparat na ogród, żeby się nieco rozruszał. Nie było go całą noc i rano wrócił z czymś takim.


– Come for a walk.

– But we can’t, there is an emergency. We will catch either a virus or a ticket.

– Come on, mate, let’s go.

– Since you really have to, go outside to wander around the garden.

This is how I let my camera go for a strall in the garden.It was gone all night and came back with this.

Beige

Bardzo bliska mi osoba twierdzi, że to wszystko jest “zbyt beżowe”. Rzeczywiście jest to kolor dominujący i być może nie u wszystkich przekłada się na odczuwanie szeroko pojętego piękna. Ale nie można zaprzeczyć, że daje on miastu specyficzny urok, a konsekwencja z jaką zostało zbudowane w tym swoistym stylu robi wrażenie. Amman jest wielkim miastem usytuowanym na górkach i oferuje spory wybór punktów widokowych. Nie mieliśmy dużo czasu, ale serdecznie polecamy wizytę na Cytadeli z niesamowitymi widokami i na lokalnym rynku, która dla szarego europejczyka gwarantuje ciekawe przeżycie.


A person very close to me claims that it is all “too beige”. It is a dominating colour indeed and possibly not everyone’s sense of beauty can be satisfied by it. But one cannot deny that it gives a very specific feel to the city and the continuity of its style leaves a lasting impression. Amman is a very big city placed on many hills and offers an abundance of viewing points. We did not have plenty of time but we recommend visiting the Citadel with amazing views and the local market which for your average European is bound to be an interesting experience.

Zdrowaśki, Długas

Lost spider

W sumie to tak nie do końca. To chyba ja byłem bardziej zagubiony robiąc zdjecią z bliska pająkowi przez pół godziny podczas gdy wokół mnie rozkręca się wesele, które miałem fotografować 🙂


Well, not exactly. It seemed it was me who was more lost as I spent half an hour photographing at close distance a spider during a wedding which I was supposed to photograph 🙂

Zdrowaśki, Długas

Apuan walks

Po krótkiej przerwie wracam z kilkoma zdjęciami z mojej (prawie) nowej okolicy. Mam wrażenie, że wraz z sezonem pojawi się więcej fotek z gór 🙂


After a short break I recomence with a few pictures from my (almost) new neighbourhood. I have a feeling that with the upcoming season there will be more photos from the mountains 🙂

Zdrowaśki, Długas

Private graffiti

Trochę mi się za dużo zdjęć ostatnio napstrykało w zamku Łapalicach, więc (cudzą) stronę artystyczną prezentuję osobno 🙂


I have gone a bit too far with the shutter count in castle in Łapalice, so I present the artistic side (of other people) separately 🙂

 

Private castle

W końcu wybrałem się do Łapalic. Znajduje się tam niedokończony zamek (lub pałac?), tudzież, gdyby się kierować oficjalnymi wpisami, willa. Dokładnych okoliczności budowy i jej zaprzestania nie jestem pewien, więc nie chcę wprowadzać w błąd. Fajne zamczysko, większy to kompleks niż się spodziewałem. Kilka połączonych ze sobą budynków, dużo pięter, okien – nic dziwnego, że paintbolowcy chętnie tam zaglądają. Podczas mojej wizyty było morko, więc sobie odpuściłem, ale widać, że po dachach też da się pohasać. Muszę przyprowadzić jednego kolegę, któremu szczególnie się tego typu przygody podobają 😉


Finally I managed to get to Łapalice. There is an unfishided castle (palace?) there or, if you check building permisions, a regular willa. I am not certain of the circumstances in which the construction started and stopped, therefore I do not want to mislead anyone. It’s a proper structure, much grander than I expected. A number of connected buildings with many floors and windows – no wonder that paintballers took a particular liking to this spot. It was wet during my visit hence I passed it, but you can see that you can wander on the roofs as well. I need to bring a friend, who finds this kind of attraction particularly exhilarating 😉

Zdrowaśki, Długas

The Filling Station

Wyobraźcie sobie. Jedziecie na wycieczkę, zwiedzić południowego sąsiada. Żeby było ładniej wybieracie bardzo malowniczą trasę, niech to będzie A68. Przekraczacie granicę. Po kilku minutach ukazuje się Wam pierwsza zabudowa odwiedzanej nowej krainy – poniższa stacja benzynowa. Ja osobiście bym nie narzekał, bo lubię opuszczone miejsca. Tylko wyobrażam sobie ilu wędrowców zwątpiłoby w swój plan podróży i szybciutko zawróciło do Szkocji. I dobry byłby to wybór gdyby mieli mało benzyny, bo następna stacja na A68 znajdowała się 80km dalej!


Imagine. You are going for a trip, to visit the southern neighbour. And you choose a beautiful, picturesque route, let’s call it A68. You cross the border. After a few minutes you see the first settlement of the new land – the petrol station below. I personally would not complain as I love abandoned places. I just imagine how many travellers would rethink their itinerary i quickly turn back to Scotland. And if they had little petrol it would have been a very good choice, as the next petrol station on A68 was 80km further!

 

Chimneys

Udało nam się wejść na jeden dach, więc trzeba było trochę udokumentować te wszystkie edynburskie kominy 🙂


We managed to sneak onto a roof, so I had to document all of them Edinburgensian chimneys 🙂