Monte Forato

Dosłowne tumaczenie – “dziurawa góra”. Fajnie mieszkać blisko gór i jednocześnie nad morzem, widoczki przy zacnej pogodzie są zniewalające. Na jednym ze zdjęć widać Korsykę i jej najwyższe szczyty, oddalone od 200 do 220 km od Monte Forato. Powieść kumpla z roboty – jeden koleś wjechał samochodem gdzieś wysoko na Korsyce, drugi w Alpach Apuańskich. Ustawili je odpowiednio i rozmawiali ze sobą morsem za pomocą świateł drogowych. Cóż za widoczność!


Direct translation, mountain with a hole. It is nice to live by the sea and close to the mountains. The views on a clear day are flabbergasting. On one of the pictures you can see Corsica and its highest peaks, between 200 and 220 km from Monte Forato. A story from a pal at work – one lad took his car somewhere up in Corsica, another guy in the Apuan Alps. They parked them just right and could actually have a conversation in morse language using the high beams. What a visibily!

Monte Serra

Góra która dominuje z jednej strony nad Pizą, z drugiej nad Luccą. Łatwo można ją rozpoznać z każdej strony przez zestaw anten wybudowany na jej szczycie. Można z niej podziwiać praktycznie całą dolinę rzeki Arno z Pizą na czele, wzgórzami od południa i morzem od zachodu. Podoba mi się tam nocą, szczególnie gdy się trafi akurat na zachód księżyca 🙂


The mountain overlooks Pisa on one side and Lucca on the other. You can easily recognise it from any spot due to a set of huge antennas built on its peak. From it you can admire practically the whole plain of river Arno with Pisa in the middle, hills in the south and sea in the west. I like it at night, particularly when you can witness the moon setting 🙂

Perspectives

Skończył się dla nas kolejny rok a w jego miejsce zaczął następny. Miejmy tylko nadzieję, że wpisze się pod hasło typu “aby do wiosny” raczej niż “z deszczu pod rynnę”… Nie wszystko jednak można podpiąć pod nasze pojmowanie przemijania czasu. Za milion lat na tym obrazku zmieni się niewiele, może zniknie któraś gwiazda a w jej miejsce wskoczy inna. Krzyża za to z pewnością nie będzie.


Yet another year is finished for us and the next one began. Let us just hope that it will reveal itself to the tune of “after the rain comes sun” rather than “out of the frying pan into the fire”… Not everything fits into our perception of passing time. In a million years not much will change in this view, maybe a star will disappear and a new one will arrive in its place. The cross will be definitely gone though.

Zdrowaśki, Długas

San Gimignano

Jedno z lepiej zachowanych średniowiecznych toskańskich miasteczek, a wybór jest niebanalny. Spośród tłumu wyróżnia je obecność wysokich, przydomowych wież. Otóż w przeciwieństwie do wielu innych miejscowości nie wszystkie zostały zdemontowane (przykładowo Lucca – miasto dziesięć razy większe, wież było kiedyś około 250 a zostało kilka. W San Gimignano tymczasem z 72 ostało się 14). Dominują one całkowicie i dają się zauważyć z wielu kilometrów. Widok trafnie nazwany prez mą lubą średniowiecznym Manhattanem 🙂

Poczekałem sobie spokojnie do wieczora i praktycznie całą mieścinę miałem dla siebie.


One of the best kept Tuscan medieval towns, and there is a vast choice in the region. It stands out from the crowd thanks to its tall towers. As opposed to many other towns not all structures were demolished (let’s take Lucca for example – out of about 250 towers there is only a few left. In San Gimignano, settlement ten times smaller and out of 72 we can still enjoy 14). They dominate the landscape and can be seen from many kilometers. The view aptly described by my companion as an medieval Manhattan 🙂

I have waited peacefully till the evening and had practically whole town for myself.

Zdrowaśki,

Długas

Open arms

Z pewnym opóźnieniem kolejne podejście do fotografi gwiazd. Chmury i statki zakłóciły mi co nieco proces twórczy, ale dzięki wyrozumiałości i pozytywnemu nastawieniu bohaterki zdjęcia udało się dokończyć naświetlanie i jakoś wszystko posklejać 🙂


With a small delay another approach to night sky photography. Clouds and ships disrupted the creative process a bit, but thanks to the understanding and positive attitude of the protagonist of the picture I managed to finish the exposure and somehow put it all together 🙂

Zdrowaśki, Długas

Night out

– Chodź na spacer.

– Nie, no nie można przecież, epidemia jest. Będzie choroba albo mandat.

– No co ty, dawaj, idziemy.

– Jak już musisz to idź się poszwędać po ogrodzie.

I tak oto wypuściłem aparat na ogród, żeby się nieco rozruszał. Nie było go całą noc i rano wrócił z czymś takim.


– Come for a walk.

– But we can’t, there is an emergency. We will catch either a virus or a ticket.

– Come on, mate, let’s go.

– Since you really have to, go outside to wander around the garden.

This is how I let my camera go for a strall in the garden.It was gone all night and came back with this.