Molino de la Albolafia

Kolejne przypadkowe znalezisko. Stary młyn wyczajony z mostu w Cordobie. Dopiero później się dowiedzieliśmy, że zbudowano go w średniowieczu i że w ogóle się nazywa jakoś… No i że prowadzi do niego ścieżka, co by mógł się człowiek z bliska odrobinę przyjrzeć 🙂


Another accidental discovery. We saw it when passing a roman bridge in Cordoba. Well, we could see straight away it was an old watermill, but only later we found out that it has a name and was built in medieval times. Also, that there is a path leading to for us to have a closer look 😉

Zdrowaśki,

Advertisements

Abandoned observatory

Hmm, w sumie to nie do końca. Miało być “abandont”. Tymczasem okazało się na miejscu, że zostało “odabandontnięte”.

Poniższe obserwatorium zostało zdubowane około roku 1900 w górach Sierra Nevada, opuszczone w latach 70-tych i ponownie zagospodarowane na użytek Uniwersytetu w Granadzie jakoś względnie niedawno (widziałem post z 2012 roku, na którym było w stanie przepięknie opuszczonym). No cóż, spóźnilismy się na stary Caminito Del Rey, nie zdążyliśmy też na obserwatorium. Przynajmniej byliśmy konsekwentni 🙂

Tak czy owak, jak ktoś będzie w okolicy (zazwyczaj tą okolicą jest Granada) to serdecznie polecam, bo widoczki cudowne, jak to w górach, a to obserwatorium dodaje sporo uroku.


Actually it is not exactly like that. It was supposed to be abandoned, meanwhile it got unabandoned at some point.

This observatory was built around 1902 in Sierra Nevada range, deserted in 70’s and then adapted again for the needs of University of Granada somehow recently (I saw a post from 2012 when it was in a beautifully abandoned state). Well, we were both late for Caminito Del Rey and also missed the observatory. At least we were consequent 🙂

Nevertheless, whoever shall be in that area (that usually being Granada) I highly recommend to go and have a walk around. These are still beautiful mountains and the observatory certainly adds charm.

Zdrowaśki,

 

Most w wersji mono

Jako, że nie  mogłem się zdecydować, teraz w czarno-białym…


I couldn’t make my mind up. So now – black&white.

Zdrowaśki,

Most kolejowy / Railway bridge

Coś dla Ziomków ze Skarszew 🙂

Dawno mnie tam nie było i muszę przyznać, że trochę się zestarzał nasz stary, poczciwy, kolejowy most. Ale co niektóre podpisy się zachowały! W każdym razie z pewnością pod żadnym pociągiem się żaden z tych mostów już nie zawali 🙂

Najpierw w kolorze.


This is a bridge (actually two bridges) in my hometown, a mile from my home. We used to go and play there, both as kids and as teenagers. It was quite cool sitting on the structure underneath while the train crossed. Well, last time anyone could do that was, hmm, let me check (…) somewhere at the end of 2001 as from the 1st of January 2002 the line was officially closed for cargo trains. Last passenger train left Skarszewy on the 31st of March 2000. As you can see the tracks were taken away and no one cares about the bridges anymore. At least old tags are still there…

First in colour.

Zdrowaśki

 

Podilsko-Voskresenskyi Bridge

W oczekiwaniu na wizytę w pewnym, całkiem ponoć na świecie znanym, opuszczonym miejscu, mieliśmy dwa dni w Kijowie. Szwędając się beztrosko po mieście natknęliśmy się na takie oto coś:

While preparing to visit certain abandoned place, apparently quite famous, we had two days in Kiev. While wandering around and soaking in, we came across this:

img_1401_1dl

Zapomniwszy o pierwotnym celu naszego spaceru zaczęliśmy szukać wejścia. W trakcie spotkaliśmy Vlada i Martina, którzy z chęcią nas oprowadzili po czym poszwędali się z nami beztrosko po mieście aż do wieczora. Dzięki chłopaki!

Na przedostatnim zdjęciu widać zejście z mostu. Jak to ładnie ujęto, wymagało ono “odrobinę koncentracji”. Tekst wyjazdu 🙂

We instantly forgot why we were there in the first place and started to look for a way in. While at it we met Vlad and Martin, who decided to show us around the place and ended up wandering around and soaking in with us till the evening. Thanks guys!

On the image before last you can see the way off the bridge. As it was nicely put, it required “a little bit of concentration”. This became the joke of the trip 🙂

Abandoned idea

Hello,

I dug out these few pictures from when I was in Latvia. This kind of block of flats was a standard across all Eastern Block countries. They all look similar and they all were famous for being badly built (there is a saying that for every block finished there was a house for the chief engineer – guess where he took the materials from).

Since the changes came in the 90’s I don’t think there was any more of those finished and some of the old ones gained some colour (at least in Poland). I suppose the construction of the building below must have started just before the system collapsed.

Długas,

 

Forgotten boat

It did not sink much as water is quite shallow. However, I suppose that might have been the reason why the dwellers decided not to dwell it anymore. It is a bit beyond the idea of having a water bed.

Or it could have been the other way around. The inhabitants got simply tired with living on a boat. Poor thing felt useless and “jumped of a bridge”…

Zdrowaśki, Długas

IMG_7473_2dlIMG_7476_3dl IMG_7485_4dl