Bologna night

Czym jest dzień bez nocy? Moim zdaniem miasta, i nie tylko, zasługują na odwiedziny w obydwu aranżacjach. Zupełnie inny klimat.


What is a day without a night? I believe cities, if not everything, deserve to be seen in both setups, they offer different vibe and landscape.

Bologna

Podczas ostatniego powrotu z Polski los zrobił sobie ze mnie jaja i wysłał mnie na noc do Bolonii. Nie zostało mi nic innego jak rzeczywiście zostać tam na noc i wykorzystać okazję aby przyjrzeć się temu dość znanemu i ładnemu miastu.


Last time I was going back from Poland the fate took me for a ride and made me stay in Bologna one night. What else was there for me to do than to indeed stay the night and have a look at this quite famous and fairly good looking town.

Pisa

Dzisiaj studenckie miasto w zachodniej Toskanii, niedaleko morza. Jest to miejscowość z bogatą historią, jak to we Włoszech bywa. W wielkim uogólnieniu – założone przez Etrusków, podbite przez Rzymian, w okolicach X, XI wieku potęga morska i handlowa, na jakiś czas podbita przez Genueńczyków, po czym przez Florencję. I to wszystko na długo przed powstaniem dzisiejszych Włoch. Ma nienajgorzej zachowaną starówkę, mimo ciężkiego alianckiego bombardowania podczas drugiej Wojny Światowej. Bez uszczerbku przeczmychnął się przez wojnę Plac Cudów, na którym to stoi pewna całkiem znana w świecie wieża. Warto na nią rzucić okiem, ale potem koniecznie należy się poszwędać po ciasnych uliczkach 🙂


Today a university city in western Tuscany, not far from the sea. It is a settlement with rich history, as it usually goes in Italy. Generally speaking – founded by the Etruscans, then counqered by the Romans, at around X, XI century a mighty seafarer and trader, for a while conquered by the Genoese and then by Florence. And all that long before the creation of Italy as we know it today. It has a fairly well kept old town, despite heavy allied bombardment during the Second World War. The Square of Miracles managed to sneak through it without a scratch, with its quite famous tower. It is worth giving it a glimpse but then it is a must to go and wonder around the narrow streets of old town 🙂

Carnevale 2022 People

Nieodłącznym elementem każdego powozu karnawałowego jest towarysząca mu trupa. Taniec, trochę aktorstwa a przede wszystkim przednia zabawa daje całej konstrukcji mnóstwo życia. Widać, że stroje, makijaż i choreografia zostały szczegółowo zaplanowane i wyegzekwowane w profesjonalny sposób. Imponująca dbałość o szczegóły, tymbardziej że średnio mamy około setki tańcerzy na powóz.


The carri are not complete without the performers that come with it. Acting, dancing, having some good old fun and all in all bringing the construction to life. You can tell that the outfits, make-up and coreography have all been properly planned, prepared and executed in a professional way. Given that there is circa a hundred performers per each creation, the attention to detail makes it all the more impressive.

Carnevale 2022 Carri

Z wyjątkową trudnością przychodzi mi selekcja zdjęć kiedy mamy do czynienia z Karnawałem we Viareggio. Bo te wszystkie obiekty muszą być tak bezczelnie malownicze! Postanowiłem zatem podzielić posty tematycznie 😉 Zaczynam dziennymi zdjęciami największych powozów (Carri).


I find it particularly difficult to select pictures to post when it comes to the Viareggio Carnival. Because these things have to be so shamelessly picturesque! Therefore I decided to divide them in a couple of themes 😉 Below you can view daytime pictures from the largest structures (Carri), others to follow.

Carnival Fireworks

Karnawał we Viareggio 2022 uważamy za otwarty 🙂


The Viareggio Carnival 2022 has now officially started 🙂

London

Coś mnie dziś zaswędziła część mózgu odpowiedzialna za Londyn. Czas chyba zaplanować jakieś małe odwiedziny.


The part of my brain responsible for London itched a bit today. I think time has come to organize a little visit.

Berlin

Każde miasto jest fajne. Duże, małe, ładne, brzydkie, ciekawe, nudne. Możnaby się zastanowić czy najfajniejsze nie są te, które trudno podpiąć pod utrwalone już kategorie. Weźmy Berlin. Jest duży, chociaż nie daje wrażenia trzy i pół milionowej metropolii. Bywałem w dużo mniejszych miastach, których centrum zdawało się być pępkiem wszechświata – Berlin tego odczucia u mnie nie wywołał. Czy ładny lub nie pozostaje kwestią gustu. Znajdziemy przepiękne klasyczne budynki sąsiadujące z totalnymi dziwactwami, które biernie obserwuje z góry szary blok. Ciekawy – owszem. Są muzea, architektonicznie się dzieje, historia z murem, klimatyczne bary i restauracje itd. Aczkolwiek, jak zauważyła bardzo bliska mi osoba, rzadko trafia się jakąś przypadkową ciekawostkę idąc od jednej atrakcji do drugiej. Niektórzy zdefiniowaliby to zjawisko jako nudne.

Trudno mi to miasto określić, dlatego właśnie uważam je za intrygujące.


Every city is cool. Be it big, small, pretty, ugly, interesting, boring. One could wonder whether the coolest ones would be those difficult to classify following established categories. Let’s take Berlin. It is large, although it does not give the impression of a metropolis of three and a half million inhabitants. I have been to much smaller cities, the center of which seemed to be the belly button of the universe, Berlin did not provoke that feeling. Pretty, well this is always a matter of taste. We can find beautiful, classical buildings next to total oddities, both overlooked indifferently by a gray block. Interesting – yes. There are museums, architectural curiosities, history with the wall, bars, restaurants etc. However, as a person very close to me noticed, you rarely get a random curiosity simply going from one attraction to another. Some would define it as boring.

I find it difficult to define this city, which is why I find it quite intriguing.

Lucca’s terraces

W średniowieczu na panoramę Lukki składały się ponoć setki wież. Reprezentowały one moc rodu do którego należały. W pewnym momencie jeden z rodów okazał się zbyt potężny i wymyślił że, zamiast budować jeszcze wyższą wieżę, rozkaże inne obniżyć… Z tej przyczyny w dzisiejszej panoramie ostało się tylko kilka tego typu konstrukcji. Na szczęście na dwie z nich można dziś wejść i podejrzeć, co pozostało z reszty.


In the medieval era hundreds of towers composed the panorama of Lucca. They expressed the might of the house they represented. At some point one of the houses became so powerful that, instead of building yet a taller tower, it decided to order the competition to lower theirs… As a result there is only a few of them left in today’s panorama. Luckily you can climb two of them and have a peek at what remains of the rest.

Zdrowaśki, Długas

Carnevale Universale

Trochę się ostatnimi czasy wszystko skomplikowało. Ludzie się zastanawiają czy nosić maseczkę na czole czy podbródku; czy ich stopa zostanie aresztowana gdy ją tylko wystawią poza dom, miasto lub państwo. Karnawał nie pozostał w tyle z tym całym zamieszaniem i przyjechał we wrześniu zamiast w lutym. Ludzie nie wiedzieli jak się ubrać i zachować, nawet pogoda pokręciła rodzaje deszczu i nasłała jakiś huragan. Niemniej jednak wyszło super jak zawsze, brakowało tylko wielkiego ulicznego afterka. Może w kolejnym lutym (wrześniu?)


Things got a bit confusing these days. People were baffled whether to wear the mask on the forehead or the chin; whether their foot was going to be arrested upon being set outside their own house, town or country. The carnival did not stay behind in all this perplexity and as a result arrived in September instead of February. People were not sure what to wear or how to behave, even the weather got the type of rain wrong and dropped a hurricane. Nevertheless it was beautiful as always, the only thing missing was the big street afterparty. Well, maybe next February (September?)